Yasunari Kawabata: Kraina śniegu – początek

「国境の長いトンネルを抜けると雪国であった。」川端康成

Któryż to raz już z rzędu Shimamura przejeżdżał przez ten długi tunel? Po drugiej stronie niezmiennie otwierał się przed nim inny świat – Kraina śniegu. (przekład wolny)

Yasunari Kawabata (1899-1972) – jeden z najwybitniejszych pisarzy japońskich XX wieku. Czołowy przedstawiciel neosensualizmu. Pierwszy japoński laureat literackiej Nagrody Nobla (w 1968).

Dziś chcę Wam zaprezentować jeden z najbardziej znanych cytatów z mistrza Kawabaty – zdanie otwierające powieść Kraina śniegu (Yukiguni).  Jest to jednocześnie jedno z najsłynniejszych zdań z literatury japońskiej XX wieku, pojawiające się w dziesiątkach podręczników do teorii literatury, czy stylistyki. Dlaczego?

Tak naprawdę ocieramy się tutaj o … doskonałą nieprzetłumaczalność, w krystalicznej postaci. O symbolice w tym krótkim zdaniu napiszę za chwilę, najpierw przyjrzyjmy się ciekawemu użyciu okresu warunkowego wyrażonego przez końcówkę -to. Normalnie takich zdań z -to w odniesieniu do czasu przeszłego raczej się nie konstruuje, w codziennej konwersacji bardziej na miejscu byłaby tutaj końcówka -tara. Kawabata, używając w bardzo kreatywny sposób okresu warunkowego z -to, pragnął zapewne z jednej strony podkreślić pewien element zaskoczenia – kraina śniegu jest dla tokijczyka Shimamury zupełnie innym światem, inną czasoprzestrzenią, gdzie – jak zobaczymy w dalszej części powieści – czas płynie w zupełnie inny sposób. Kraina śniegu nie ma żadnego powiązania z tokijskim życiem Shimamury. Przejechanie przez tunel, szczególnie długi tunel na granicy prefektur (podkreślenie granicy, czyli oddzielenia światów, alegoria tunelu jako przejścia do innych czasoprzestrzeni – tak często wykorzystywana w literaturze) podkreślają tę odmienność. A jednoczeście warunkowe -to jest ambiwalentne, dwuznaczne (w przeciwieństwie do -tara, która to końcówka przy zastosowaniu do zdań w przeszłości wskazuje zawsze na jednokrotne wydarzenie). Końcówka -to jest takim swoistym kakekotoba (grą słów, tutaj grą na płaszczyźnie gramatyki – o tym, że Kraina śniegu wręcz jeży się od kakekotoba na różnych płaszczyznach napiszę kiedy indziej). Czytelnik po przeczytaniu tego jednego zdania nie wie, czy Shimamura przyjeżdża już po raz któryś do krainy śniegu, czy tylko raz tam zawitał (potem się dowiadujemy, że jest tam już po raz drugi). Z jednej strony w tym -to mamy sugestię pewnego automatyzmu (przejedziesz przez tunel i już … jesteś w innym świecie), a z drugiej … silny element zaskoczenia (kraina śniegu to odmienny świat).

Jeszcze kilka słów o symbolice tego zdania. Shimamura przejeżdża z ciemnego tunelu, wyłania się z czerni do … bieli śnieżnej krainy. Ale śnieg w Japonii symbolizuje również nirwanę, oderwanie od doczesnego świata i targających nami tutaj emocji. Shimamura wszak chce znaleźć ukojenie, wyciszenie w ramionach gejszy Komako. Czytelnik zaś znajdzie na tle śnieżnego krajobrazu żar uczuć Yōko (kontrastowany przez chłód emocjonalny lodowatej Komako), niespełnioną miłość, dramat, łzy, tragedię …

Piękne zdanie, które zna wielu Japończyków. Ukazujące wspaniały styl Kawabaty, jego zamiłowanie do synestezyjnego opisu (oddziaływania – głównie za pomocą symboliki – na wiele zmysłów czytelnika).

Jak przetłumaczyć to zdanie? Na pewno nie tak, jak spłycił to w swoim przekładzie Wiesław Kotański: Po przejechaniu przez tunel ukazała się kraina śniegu.

Nie …

0