Wybór … kota

 

Nie, nie chodzi tutaj o zachwalanie walorów tych pięknych zwierzaków, tylko o wybór … programu typu CAT (computer assisted translation software), których – no, co tu dużo mówić, każdy szanujący się tłumacz pisemny powinien jeśli nie używać regularnie, to przynajmniej być zaznajomionym z tym segmentem oprogramowania. Ponieważ prędzej czy później otrzymamy projekt, w którym bez … porządnego, niezawodnego sierściucha się nie da, ani rusz!

Od 4 lat używam Wordfasta – początkowo się czaiłem, czy w ogóle przy tak niszowej kombinacji językowej zakup kota ma sens. Z japońskim jest jeszcze tego rodzaju problem, iż jak wiadomo język jest zapisywany przy pomocy ideogramów (ściśle, logogramów, ale o tym … kiedy indziej) i znacznie większą skalę trudności dla programu OCR przedstawia przetworzenie skanu tekstu na dokument w postaci edytowalnej. Choć i tutaj sytuacja zmienia się błyskawicznie – pierwszy OCR, jeszcze produkcji japońskiej zakupiłem za dość sporą sumę 8 lat temu, obecnie od kilku lat nawet Abby FineReader ma zaimplementowane języki azjatyckie i bardzo dobrze sobie z nimi radzi. Ale o OCR-ach jeszcze kiedyś będzie spory artykuł.

Co mi daje CAT? Uważam, że warto włożyć trochę wysiłku i czasu w przetworzenie skanu, a potem tłumaczenie przy pomocy oprogramowania. Poza porządkiem i swoistą higieną pracy tłumacza (spójność terminologii, tworzenie pamięci tłumaczeniowych, łatwość wyszukiwania całostek tłumaczeniowych), mnie KOT bardzo dyscyplinuje i znacząco ułatwia pracę – zwłaszcza przy dużych projektach. Oczywiście, nie będę wciągał do CAT-a jednego prawa jazdy, czy prostego dokumentu typu koseki, bo skórka nie warta wyprawki. Ale miałem przez te 4 lata kilkanaście projektów, przy których kotek uratował mi życie, termin i jeszcze parę innych spraw 🙂

Na koniec wspomnę, że Wordfast ma promocję 50% zniżki przy odnowieniu licencji PRO, a dodatkowo, gdy mieszka się w growing economy country, mamy dodatkowe 50% – w ten sposób w ubiegłym tygodniu odnowiłem licencję na Wordfasta za 1/4 ceny, jedyne 100 euro.

A tutaj porównanie 15 różnych narzędzi przydatnych w pracy tłumacza. Zapraszam do czytania 🙂

0